Album z okazji 70. Rocznicy "Powrotu do Krakowa" Ołtarza Wita Stwosza po II Wojnie Światowej

        Z okazji 70. Rocznicy "Powrotu do Krakowa" Ołtarza Wita Stwosza po II Wojnie Światowej - prezentacja materiałów przygotowanych przez Klub. Album z numerem 0002 został wręczony Prezesowi Zarządu Okręgu Małopolskiego PZF prof. Stanisławowi  Mitkowskiemu.
Przypominamy, że jest to kolejny Album wydanym przez OKF "Cracoviana". Link:
http://www.cracoviana.org/index.php/prace-klubowe/175-rok-uroczystych-obchodow-100-rocznicy-wymarszu-ku-wolnosci

a

Administrator

Wystawa "Esperanto - język bez granic"

Zbiory członków Klubu Cracoviana na wystawie w Bibliotece Jagiellońskiej.

           Od dnia 20 października 2015 w holu Biblioteki Jagiellońskiej czynna jest wystawa Esperanto - język bez granic (Esperanto - lingvo sen limoj). Prezentowane są na niej różnorodne materiały, dokumenty, publikacje i książki dotyczące zarówno historii powstania języka esperanto i jego twórcy L. Zamenhofa jak i współczesność tego języka. Podkreślona jest rola Polski i Polaków w promowaniu języka esperanto, a w szczególności rola Krakowa, który był miejscem dwóch międzynarodowych Kongresów Esperantystów (1912 i 1937 roku). Wiele miejsca poświęcona na prezentacje książek będących tłumaczeniami literatury pięknej na język esperanto. Ciekawie skomponowany został dział w którym pokazano współczesne materiały promujące język esperanto. Część wystawy, wzbudzająca duże zainteresowanie zwiedzających, poświęcona jest dokumentacji filatelistyczno - pocztowej poświęconej językowi esperanto. W oddzielnych gablotach zaprezentowano fragmenty zbiorów 4 kolekcjonerów w tym dwóch członków Klubu Cracoviana, a mianowicie prof. Jerzego Bartke i dr inż. Jerzego Dudy. Jerzy Duda jest również autorem krótkiej informacji na temat "Esperanto w filatelistyce".
Na kolejnych fotografiach prezentujemy fotograficzną dokumentację z wystawy, a także wspomniany tekst autorstwa Jerzego Dudy.

Link do tekstu w formacie pdf: LUDWIK ŁAZARZ ZAMENHOF I ESPERANTO

Administrator

Karta korespondencyjna

Informujemy, że staraniem OKF "Cracoviana" ukazała się poniżej prezentowana karta korespondencyjna.

karta

Administrator

Skarb piśmiennictwa polskiego na całościach pocztowych

            Na pierwszy rzut oka, tematyka znaczków jak i kopert FDC wydanych przez Pocztę Polską i wprowadzonych do obiegu 12 listopada 1969 roku (Fi 1816 – 1823), ma niewiele wspólnego z moją bibliofilatelią czyli z dziejami książki na znakach pocztowych. Utwierdzają w takim przekonaniu zarówno napisy na każdym ze znaczków - „Rzemiosło polskie – XVI wiek” jak i rysunki stanowiące ilustracje kopert FDC, na których przedstawiono rzemieślników przy pracy. Nie rozwiewa wątpliwości także napis na marginesie arkuszy drukarskich pomimo tego, że jest tam napis „Rzemiosło polskie w malarstwie XVI wieku”. Na domiar złego nie było odpowiedniego komentarza w większości popularnych katalogach polskich znaków pocztowych. Dlatego wielokrotnie byłem pytany, dlaczego akurat te znaczki włączyłem do zbioru bibliofilatelii. Odpowiadałem, że na znaczkach są reprodukcje wybranych miniatur pochodzących z jednego z najcenniejszych zabytków polskiej sztuki książki, jakim jest zbiór przywilejów i statuty miasta Krakowa, roty przysiąg i ustawy cechów krakowskich zwany „Kodeksem Baltazara Bohema”. Przy okazji dodawałem, że znaczki te są jedne z nielicznych znaczków, wydanych przez Pocztę Polską, ściśle wiążące się z dziejami ksiąg, a równocześnie są unikatowymi walorami subtematu mojej bibliofilatelii zatytułowanego „Początek i historia rękopisu (manuskrypty)".

Na pogłębienie zainteresowania tematyką znaczków wpłynęło pozyskanie do zbioru, całości pocztowych prezentowanych na fot. 1, 2, 3, 4. Są one interesującym przykładem wykorzystania kopert FDC, wydanych przez PPF „Ruch” w 1969 roku, do korespondencji listowej wysłanej z Polski do kraju odległego czyli do Australii. Przesyłki polecone, wysłane drogą lotniczą z urzędu pocztowego Wrocław 15, ofrankowane dodatkowo znaczkami naklejonymi na rewersach kopert, dotarły do adresata o czym świadczą stemple odbiorcze.

1
fot.1

2
fot.2

3
fot.3

3a
fot.3a

4
fot.4

4a
fot.4a

A teraz krótko o samym kodeksie i jego dziejach. Kodeks jest pokaźnej grubości księgą zawierającą 379 kart pergaminowych zapisanych ręką Baltazara Behema do karty 274, a później ręką kogoś innego. Egzemplarz przechowywany był w krakowskim Ratuszu do 1825, później przekazany został do Biblioteki Jagiellońskiej. W czasie II wojny światowej naziści wywieźli go do Berlina, gdzie wykonano reprodukcję i opracowano monograficznie – niestety tendencyjnie. Kodeks jeszcze podczas wojny wrócił do Krakowa i został umieszczony na Wawelu. W 1944 roku uciekający z Krakowa , ówczesny gubernator, Frank wywiózł go do swojej wiejskiej posiadłości Neuhaus w Bawarii. W 1945 roku egzemplarz odnaleziony został przez Amerykanów i przekazany prof. Karolowi Estrajcherowi pełnomocnikowi Polski do spraw rewindykacji zabytków. Dnia 30 kwietnia 1946 roku powrócił wraz z innymi zrabowanymi przez nazistów zabytkami, w tym także z ołtarzem Mariackim Wita Stwosza, i „Damą z gronostajem” , do Krakowa i został przekazany prawowitemu właścicielowi którym była i jest Biblioteka Jagiellońska.

Autor Kodeksu, Baltazar Behem, urodził się w Krakowie w 1419 roku, studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim i uzyskał w 1478 roku stopień bakałarza sztuk wyzwolonych. W 1488 roku został zastępcą pisarza, a w 1500 roku pisarzem i notariuszem miejskim. Zmarł w 1505 roku. Prace nad odpisem przywilejów, roty przysiąg oraz ustaw cechowych rozpoczął prawdopodobnie w roku 1502 po to aby „szacowne oryginały dyplomów nie niszczyły i aby ojcowie miasta zawsze mogli mieć potrzebne teksty skupione i pod ręką”. Do dnia śmierci Baltazar Behem przepisał ustawy dwunastu cechów chociaż miniatur odnoszących się do cechów jest 25. Pozostałe opisy wykonane zostały po śmierci autora chociaż, jak sądzą badacze dzieła,  cała ilustracja Kodeksu powstała jeszcze za jego życia.

Znaczki zostały zaprojektowane przez Jana Rapnickiego i Franciszka Winiarskiego, a drukowane w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych w technice offsetu na papierze białym, średnim, kredowanym z bezbarwną gumą i o ząbkowaniu 12 ¾. Nakłady znaczków poszczególnych wartości były bardzo zróżnicowane i wahały się od ok.6,5 ml, znaczka o nominale 40 groszy   do 0,75 ml. znaczka o najwyższym nominale czyli 7,00 zł.

Na znaczkach zaprezentowano siedem miniatur z Kodeksu w tym:

- miniaturę z karty 281 zatytułowaną „Ludwisarz” reprodukowaną na znaczku o nominale 40 gr.    

-   miniaturę z karty 267 zatytułowaną „Malarz”, na znaczku o nominale 60 gr.

- miniaturę z karty 291 „Pracownia miecznika”, na znaczku o nominale 1,35 zł.

- miniaturę z karty 287   „Warsztat szewski” na znaczku o nominale 1,55 zł.

- miniaturę z karty 305 „Bednarze” na znaczku o nominale 2,50 zł.

- miniaturę z karty 246 „Warsztat piekarski” na znaczku o nominale 3,40 zł.

- miniaturę z karty 250 „Pracownia krawiecka” na znaczku o nominale 4, 50 zł

- miniaturę z karty 260 „ Warsztat rzemieślnika wyrabiającego łuki i kusze” na znaczku o nominale 7,00 zł.

            Do ciekawostek należy zaliczyć również kartki wydane przez Biuro Wydawnicze „Ruch” w latach 70. w nakładzie 20 tyś. egzemplarzy   na których znalazły się reprodukcje miniatur z Kodeksu Behema pokrywające się w większości z miniaturami reprodukowanymi na znaczkach pocztowych. Kartki stanowiły dobry materiał do wykonania kart analogofilii, dodatkowo z wykorzystywaniem okolicznościowych stempli. Poza stemplem pierwszego dnia obiegu, były to stemple stosowane: w Urzędzie Pocztowym Kraków 1 (fot. 5) również w dniu wprowadzenia znaczków do obiegu (2. 11. 69); w Urzędzie Pocztowym Warszawa 1 z okazji 50- lecia Centralnej Organizacji Samorządu Rzemiosł (27. X. 1983 rok) (fot. 6); w Urzędzie Pocztowym Lublin 40 Stare Miasto z okazji 50 lecia Izby Rzemieślniczej (01.12.79) (fot. 7). Sądzę, że wspomniane kartki były wykorzystane do obchodów innych rocznic związanych z rzemiosłem, a także nie związanych z rzemiosłem.

5
fot.5

6
fot.6

7
fot.7

            Po raz kolejny całości pocztowe były dla mnie inspiracją do poszukiwań zarówno tematycznych jak i filatelistycznych. Od wielu lat uważam bowiem, że kolekcjonowanie znaków pocztowych ma głębszy sens jeśli stanie się ono intelektualną przygodą, inspiracją do tworzenia własnej drogi czy dróg uprawiania filatelistyki, rozwiązań niczym nie skrępowanych i unikatowych. „Kolekcjonerem jest nie tyle ten, kto nikogo nie naśladuje, ile ten, którego nikt nie potrafi naśladować”.

                                                                                                     Jerzy Duda

Inspirująca rola całości pocztowej

            Poszukując walorów do tematu „bibliofilatelia”, szczególnie dotyczących bibliotek i księgarń, natrafiłem na całość pocztową, którą stanowiła kartka pocztowa wydana przez Pocztę Polską (P. P. T. i T.) w 1945 roku z naklejonymi dodatkowo trzema znaczkami, wysłana z Urzędu Pocztowego w Sandomierzu dnia 17 VI 1947 roku do „Wielmożnego J. Cebulskiego” mieszkającego w Krakowie przy ulicy Szewskiej 22. (fot. 1).

1

Kartka opatrzona była odciśniętą owalną pieczątką firmową „ Księgarnia W. CHODAKOWSKIEJ, Sandomierz”. Po kilku tygodniach udało mi się zakupić kolejną całość, którą również stanowiła kartka pocztowa wydana przez Pocztę Polską (P. P. T. i T.), tym razem w 1947 roku, z naklejonym dodatkowo znaczkiem, wysłana z Urzędu Pocztowego w Jarosławiu dnia 29. 04. 1948 roku, zaadresowana do „Księgarni Cebulski” w Krakowie przy ulicy Szewskiej 22. Również i w tym przypadku, uwagę moją zwrócił odcisk owalnej pieczątki firmowej „ Józef Meinhart KSIĘGARNIA Jarosław” (fot. 2).

2

Obie kartki pocztowe sprawiły mi wiele radości i zostały włączone do zbioru. Identyfikacja kartek nie sprawiał problemów. Kartka (fot. 1) według Katalogu polskich znaków pocztowych Fiszera t.II, to   Cp 95AI wykonana z kartonu kremowo-szarego z zezwoleniem M-03723 drukowanym nonparelem, z brakiem litery „P” w sygnaturze nakładu, ofrankowana dodatkowo trzema znaczkami Fi 362. Natomiast druga kartka to   Cp 99, ilustrowana (Leszno – Ratusz), z naklejonym dodatkowym znaczkiem Fi 422 B. Awersy kartek mają odręcznie sporządzane adnotacje, a rewersy obu kartek wypełnione są odręcznie pisanymi zamówieniami.

            Początkowo, kartki pocztowe, nie były przez mnie analizowane pod względem adnotacji i zapisów, bowiem satysfakcje sprawiały mi same odciski pieczęci firmowych księgarń. Nadszedł jednak czas nowego spojrzenia na obie kartki bowiem po kilku miesiącach od nabycia pierwszej kartki stałem się posiadaczem zbioru większej liczby kartek pocztowych, na których uzupełniono frankaturę przez doklejenie dodatkowych znaczków, kierowanych do tego samego adresata i na ten sam adres, „Kraków, ul. Szewska 22”. (przykłady na fot. 3,4).Wśród nich znalazły się również prywatnie wydane druki zamówienia, ale wyłącznie książek do nabożeństwa, udostępniane, zapewne, przez Cebulskiego (fot.5).

3

4

5

Zbiór wspomnianych całości stał się inspiracją do badań wykraczających poza zagadnienia związane z filatelistyką. I to jest największa, według mnie, przyjemność obcowania ze znakami pocztowymi i całościami. Dzięki nim kolekcjonerstwo może uzyskać   nowy wymiar i stać się procesem o charakterze twórczym. Całości pocztowe mogą   również nadać kolekcjonerstwu dodatkowe walory i rozbudzić zainteresowanie zataczające coraz szersze kręgi   i wprowadzić kolekcjonera w nowe światy oraz stanowić zachętę do dalszych poszukiwań tematycznych, a nawet badań.

Z pobieżnego, jak dotąd, rozpoznania wiem, że Józef Cebulski prowadził sklep i skład dewocjonalii, a także własne wydawnictwo oraz drukarnie w której drukowano modlitewniki, książki do nabożeństwa i obrazki święte. Nazwisko Cebulski pojawiło się w Krakowie w latach 30. XX wieku. W Księdze adresowej miasta Krakowa i woj. krakowskiego, figuruje Józef Cebulski, kupiec, mieszkający przy ulicy Łobzowskiej 45. Po 1935 roku Józef Cebulski wynajął pomieszczenia w budynku przy ulicy Szewskiej 22. Był to budynek od 1636 roku należący do kościoła św. Anny. W początkach XX wieku, po przebudowie stała się Collegiatą kościoła św. Anny i miejscem zgromadzenia XX. Spowiedników przy kościele św. Anny. Zarówno budynek jak i wydawnictwo J.Cebulskiego znalazły się, w ostatnich latach, na „Szlaku św. Siostry Faustyny w Krakowie” . W tym właśnie wydawnictwie drukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego i małe modlitewniki zatytułowane „Chrystus Król Miłosierdzia”. O wizycie w drukarni 27 września 1937 roku i jej efektach napisała św. Siostra Faustyna w swoim „Dzienniczku” .

To tylko fragmenty efektów wstępnych poszukiwań, które zainspirowała całość pocztowa. Efekty dotyczące samej firmy, zakresu jej działalności, a także kontaktów handlowych są coraz ciekawsze i wskazują na to, że wspomniany zbiór całości jest zarówno materialnym dowodem działalności firmy, jak i ciekawym przyczynkiem do najnowszych dziejów Krakowa.

                                                                                         Jerzy Duda